Aktualności

Austriaccy skoczkowie w niecodziennej sytuacji

29 sierpnia w wielu miejscach odbył się po raz piąty tzw. Red Bull 400, czyli bieg pod skocznię. W Austrii tym razem zawodnicy musieli dotrzeć na szczyt skoczni w Bischofshofen. W tym wydarzeniu wzięli udział m.in. Andreas Kofler, Gregor Schlierenzauer, Stefan Kraft czy Heinz Kuttin.

Gdzie?

W minioną sobotę odbył się niecodzienny wyścig Red Bull 400. W Austrii w tym roku wyjątkowo miał on miejsce na skoczni w Bischofshofen. Powodem zmiany obiektu jest modernizacja skoczni mamuciej Kulm mieszczącej się w Tauplitz/ Bad Mitterndorf, która w przyszłym roku będzie gościła zawodników na mistrzostwach świata w lotach narciarskich.

Kto?

W tym wyjątkowym biegu mógł wziąć udział każdy. Wyjątkowymi gośćmi byli austriaccy skoczkowie, tj. Thomas Diethar, Andreas Kofler, Stefan Kraft, Manuel Poppinger, Gregor Schlierenzauer wraz ze swoim szkoleniowcem – Heinzem Kuttinem. Ponadto wystąpili również Marko Maurberger i Hary Rodlauer.

Zajęte miejsca

Wyżej wymienione osoby były podzielone na dwie grupy. Pierwsza z nich, w skład której weszli Diethar, Poppinger, Kofler i Kraft wyznaczony dystans pokonali w czasie 2:18,04 i ostatecznie zajęli wysokie 4. miejsce. Warto zauważyć, że zaledwie 8 sekund dzieliło ich od zwycięzców.

Druga ekipa, którą tworzyli Schlierenzauer, Kuttin, Maurberger i Rodlauer uzyskali czas 3:15,5 i ostatecznie zajęli 18. pozycję.

Ocena zawodników

Po owym biegu austriaccy skoczkowie mówili, że mimo wszystko był to dla nich wielki wysiłek. Tak to wydarzenie ocenił Andreas Kofler:

„Było naprawdę ciężko, te 100 metrów … nie zdawałem sobie sprawy, że będzie aż tak ciężko. Szczerze mówiąc wolę skakać, niż wbiegać na skocznię. W powietrzu i przy lądowaniu osiąga się prędkości nawet do 135 km/h, w bieganiu jest to niemożliwe”.

Jego młodszy kolega – Stefan Kraft był podobnego zdania:

„Przed biegiem powiedziałem sobie, że pobiegnę te 100 metrów na pełnym gazie. Ale już po 50 metrach moje nogi przestały mnie słuchać. To było dla nas zupełnie nowe doświadczenie, zazwyczaj pracujemy jednak nad prędkością dość mocno powiązaną z siłą. Było to świetne doświadczenie, ciężkie, ale naprawdę warte wysiłku. Szacunek dla wszystkich, którzy przebiegli cały dystans 400 metrów”.


  • Źródło: berkutschi.com
  • Foto: Anna Cis

O autorze

Katarzyna Służewska

Dodaj komentarz