Aktualności

Tahanashi, Vtic i Lundby o PŚ w Lillehammer

W piątek, 4 grudnia, odbyły się inauguracyjne zawody Pucharu Świata Pań w sezonie 2015/2016. Areną zmagań była skocznia HS-100 w Lillehammer, a najlepszymi zawodniczkami okazały się Sara Takanashi, Maja Vtic i Maren Lundby.

Cel – dalekie skoki

Inauguracyjne zawody PŚ Pań padły łupem utalentowanej Sary Takanashi. Japonka triumf odniosła dzięki skokom na 95,5 i 97,5 metra za które otrzymała łączną notę 251,7 punktu. 19-latka już na początku zmagań zapowiada walkę o zwycięstwo w całym cyklu, ale będzie skupiała się również na oddawaniu dobrych skoków. „Nie spodziewałam się tego zwycięstwa, ale przyznam, że taki był mój cel. Jestem bardzo zadowolona. Moim celem na obecny sezon jest oddawanie równych skoków w każdych warunkach. Chciałabym ponownie zwyciężyć w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, ale ważniejsze jest oddawanie dobrych, dalekich skoków”.

Szczęśliwa, ale zaskoczona

Na 2. miejscu podium uplasowała się Maja Vtic, która w konkursie lądowała na 101,5m i 93m (240,2 pkt.). Słowenka przyznała, że nie spodziewała się takiego wyniku już na początku sezonu. „Jestem oczywiście bardzo szczęśliwa. Jestem również trochę zaskoczona, bo nie spodziewałam się wskoczyć na podium. Do tej pory tylko raz udało mi się stanąć na podium, a było to latem w Niżnym Tagile. Jak jest się w formie, to skakanie na każdej skoczni jest wielką przyjemnością”.

Norweska radość

Czołową trójkę zamknęła reprezentantka gospodarzy – Maren Lundby. 21-latka na podium wskoczyła dzięki skokom na 96. i 92. metr (233,6 pkt.). Norweżka nie kryła radości z takiego początku sezonu. „To wspaniały początek sezonu i to przed własną publicznością. Wiedziałam, że jestem na dobrej drodze. Ale nie spodziewałam się takiego wyniku już dzisiaj. Warunki nie były dziś najłatwiejsze, wiatr ciągle się zmieniał. Było jednak w porządku i dużo lepiej niż we wczorajszych kwalifikacjach”.


O autorze

Katarzyna Służewska

1 komentarz

Dodaj komentarz