Aktualności

Jakub Kot: „Cieszę się, że mogę tu być”

Jakub Kot podczas wtorkowych Mistrzostw Polski w Wiśle zajął 15. miejsce, natomiast w środę razem z drużyną AZS Zakopane wywalczył złoty medal.

Wisła to trudna skocznia
Starszy brat Macieja Kota we wtorek na skoczni im. Adama Małysza w pierwszej serii skoczył 118 metrów, a w drugiej lądował 3 metry bliżej. Sam zawodnik nie był z nich do końca zadowolony. „Nie najlepiej oceniam swoje skoki, bo wiadomo, że odległości nie było. Nie było ani źle, ani dobrze, jednak Wisła to trudna skocznia i wiedziałem, że będzie ciężko. Mimo to, dla mnie najważniejsze jest to, że tu jestem i mam możliwość uczestniczenia w tych zawodach” – ocenia swój występ Jakub Kot.

Powrót do profesjonalnego skakania?
W ostatnim czasie Jakub Kot startował w zawodach FIS Cup w Zakopanem, ale także próbował swoich sił w zawodach tej rangi za oceanem. Dzięki dobrym występom wywalczył dodatkowe miejsce startowe na zawody Pucharu Kontynentalnego w Czajkowskim. ,,Powróciłem, ale skaczę w ramach hobby – jak mam możliwość to skaczę. Działam też na innych polach. Ostatnio pracowałem w biurze zawodów podczas Pucharu Świata w Wiśle, udzielałem się także w Zakopanem. Dopóki nie ma przepisu, że działacze FIS-u nie mogą skakać to będę to robił. Co do skoków – jeśli wychodzą to dobrze, ale jeśli nie – to trudno. Nie traktuję tego na tyle poważnie, żeby cały czas się stresować” – opowiada o swojej obecnej sytuacji Zakopiańczyk.

Start w Pucharze Kontynentalnym
„Ustaliliśmy z trenerem, że jeśli wywalczyłem i zasłużyłem to muszę jechać i korzystać. Pojechałem, powalczyłem, nie udało się, ale poziom był tam już naprawdę wyskoki” – tak Jakub Kot wspomina swój udział w ostatnio zawodach Pucharu Kontynentalnego w tym sezonie, które odbyły się w rosyjskim Czajkowskim.

Zmiany w polskich skokach
W czwartek dowiemy się kto zostanie trenerem polskiej kadry narodowej. Swoje zdanie na ten temat ma także Jakub Kot: „Zmiany w kadrze narodowej oceniam jak najbardziej na plus. Obecny układ był dobry, ale trwał za długo i po prostu się przepalił. Wdarła się rutyna i zmęczenie materiału, więc świeżość jest potrzebna. Uważam, że wraz z nowym trenerem będzie tylko lepiej” – ocenia 15. skoczek tegorocznych Mistrzostw Polski.


  • Źródło: informacja własna
  • Korespondencja z Wisły: Katarzyna Służewska, Aleksandra Bazułka i Przemysław Krawiec
  • Foto: Aleksandra Bazułka

O autorze

Justyna Gorzkowska