Aktualności

Wypowiedzi trenerów przed sezonem 2016/2017

Do rozpoczęcia sezonu letniego zostało już niewiele ponad miesiąc. Zawodnicy kadr męskich oraz żeńskich są już po kilkutygodniowej pracy na hali oraz po treningach skoczni. Poczynaniami zawodników kierują trenerzy, którzy z optymizmem wypowiadają się o swoich podopiecznych.

Stefan Horngacher zadowolony

Austriacki szkoleniowiec przyznaje, że biało-czerwoni pracują rzetelnie. Jest również zadowolony z tego, co udało wypracować się w tym krótkim czasie. „Zaczęliśmy przygotowania do sezonu tak wcześnie, żeby dobrze zorganizować cały zespół. Na ten moment wszystko jest w porządku. Skoki w Szczyrku nie były jeszcze perfekcyjne, ale były dobre. Będziemy kontynuować obraną drogę.” – powiedział na konferencji prasowej trener kadry A.

Warto wspomnieć, że nowy trener dokonał już kilku istotnych zmian. Do dyspozycji kadry jest oddana nowa platforma dynamometryczna, dzięki której trenerzy są w stanie ocenić siłę odbicia danego zawodnika. Dzięki szkoleniowcowi Piotr Żyła zmienił również pozycję najazdową. A co sądzą polscy skoczkowie o Stefanie Horngacherze. Przeczytajcie TUTAJ.

Trener w samych superlatywach wypowiada się także o polskich kibicach, którzy w jego ocenie mogą tylko pomóc zawodnikom w trakcie sezonu. „Polacy są prawdziwymi kibicami skoków narciarskich. Ja także jestem kibicem, dlatego bardzo dobrze ich rozumiem. Nie czuję presji i uważam, że kibice mogą tylko pomóc nam w odnoszeniu sukcesów i w powrocie polskich skoczków na wysoki poziom.” – przyznał austriacki szkoleniowiec.

Robert Mateja nowym trenerem kadry B

Tej postaci nie trzeba nikomu przestawiać. Były trener kadry juniorów od nowego sezonu szkoli kadrę B. Jak sam przyznaje, taki układ zawarł ze Stefanem Horngacherem. Mimo podziału na grupy szkoleniowe, wszyscy trenerzy pozostają w stałym kontakcie. „Stefan chciał mieć taki układ, a my wszyscy się podporządkowaliśmy, razem ściśle współpracujemy i myślę, że na razie jest bardzo fajnie i przyjemnie.”

Robert Mateja, tak samo jak szkoleniowiec kadry A, uważa, że pierwsze skoki jego zawodników były dobre. „Uważam je za takie solidne. Dokonaliśmy już kilku drobnych zmian, m.in. w technice odbicia. Chłopcy próbują to realizować teraz na skoczni. Każdy zawodnik ma co innego do poprawy. Jeden pracuje nad dojazdem, drugi nad odbiciem. Fizycznie to bardzo fajnie wygląda w całej grupie.”

Maciej Maciusiak trenerem juniorów

Ta postać również znana jest wielu kibicom. Były szkoleniowiec kadry B, w porozumieniu ze Stefanem Horngacherem, został przeniesiony do kadry C. Celem Maciusiaka jest stworzenie wyrównanej grupy oraz stopniowe podnoszenie poziomu sportowego swoich młodych podopiecznych. „Obecnie zawodnicy prezentują zbliżony poziom i żaden z nich w tej chwili się nie wyróżnia. Chciałbym znowu stworzyć bardzo zgrany zespół, przynajmniej, żebyśmy byli jedną grupą, która sobie ufa, żeby między sztabem, zawodnikami i osobami współpracującymi znowu była chemia i żeby wszystko grało. Mam nadzieję, że wspólnie uda nam się to zrobić.”

„Nowy-stary” trener juniorów w przyszłym sezonie stawia na zawody niższej rangi, aby zawodnicy powoli wdrażali się w większą ilość skoków oraz rytm startów. „Myślę, że wynikowo nie będziemy się nastawiać, że będziemy startować w zawodach wyższej rangi. Tak sobie poukładamy starty, żeby wystartować we wszystkich zawodach FIS Cup, bo tam jest miejsce dla tych juniorów i tam też będziemy rywalizować. […] Tych młodszych trzeba wdrażać pomału.”

Kwalifikacja olimpijska – plany Sławomira Hankusa 

Trener kadry kobiet pozostaje ten sam. Dla niego najważniejszy aspekt przyszłego sezonu to zdobycie kwalifikacji olimpijskiej. Zaczyna się ona już 1 lipca. „Aby zawodniczka wywalczyła udział w Igrzyskach Olimpijskich w Pyeongchang, to musi znajdować się w „25” rankingu, a ten będzie liczony już od sezonu letniego, dlatego musimy próbować szczęścia.” – przyznaje szkoleniowiec kadry żeńskiej.

Trener z dużym spokojem podchodzi do przedsezonowych treningów, jednak jego oczekiwania są jasne. „Jeśli chodzi o Anię, bo ona jest najmłodsza i jest pierwszy rok w kadrze, to z nią chcemy wystartować w zawodach typu FIS Cup. Na pewno musimy również wystartować w konkursach Pucharu Kontynentalnego, żeby zrobić punkty i mieć prawo startu w Pucharze Świata, bo teraz w ten sposób w skokach kobiet zaczęło to funkcjonować i trzeba tą drabinkę, stopień po stopniu przejść. Wierzę w to, że Magda będzie potrafiła skakać tak jak Kinga, ale jeżeli jej poziom nie będzie zdecydowanie odbiegał od skoków Kingi, to wtedy będziemy jeździć na zawody. […] Będzie to zależało od dyspozycji tygodnia przed wyjazdem i samych treningów.”


  • Źródło: informacja własna / pzn.pl
  • Foto: Przemysław Krawiec

O autorze

Paulina Ziemiańska