Aktualności

Markus Eisenbichler: „Nie jestem liderem”

Markus Eisenbichler jest jednym ze skoczków, który przyczynił się do wygranej niemieckiej kadry w sobotnich zawodach drużynowych na skoczni im. Stanisława Marusarza w Zakopanem. Jak czuje się po zwycięstwie? Czy liczy na podobny scenariusz podczas niedzielnego konkursu?

Zwycięstwo w Zakopanem

Zwycięską drużyną w Zakopanem okazały się Niemcy. Co czuje po zwycięstwie jeden z czołowych zawodników tego zespołu?

– Wspaniale jest wygrać tutaj, w Polsce. To był niesamowity konkurs dla naszej drużyny i myślę, że dla polskiej również. Polski zespół wygrał konkurs w Niemczech, więc teraz my wygraliśmy w Polsce. – przyznał z uśmiechem skoczek.

Konkurs indywidualny

Markus Eisenbichler zapytany o szansę na zwycięstwo w jutrzejszym konkursie indywidualnym odpowiedział następująco:

– Zawsze jest ciężko. Czasami można być bardzo blisko wygranej. Dzisiaj nie oddałem najlepszych skoków, jutro może być trochę lepiej. Moje próby były stabilne i myślę, że mogę zrobić jeszcze kilka rzeczy, dzięki którym ulegną one poprawie. Nie zastanawiam się nad tym czy będę na podium. Chcę po prostu oddawać dobre skoki.

Lider drużyny? 

– Nie myślę o sobie jako o liderze. Jesteśmy jedną drużyną i każdy z nas jest dobrym zawodnikiem. To jest najważniejsze dla naszego zespołu. Teraz jest trochę trudniej, ponieważ nie ma z nami tutaj Severina, ale to nie jest duży problem, możemy wygrywać także bez niego. Wśród nas jest wielu liderów, na przykład Andreas czy Richard. Jesteśmy jedną całością i tylko to się liczy.

Miejsce w czołowej „10”

Czy awansowanie do czołowej „10” przez Markusa Eisenbichlera zmieniło jego podejście?

– To, że obecnie znajduję się w czołowej dziesiątce klasyfikacji generalnej Pucharu Świata niczego nie zmieniło. Nieważne jest jakie miejsce się zajmuje. Nieważne czy plasuję się w czołowej 10 czy 20. Trzeba pokazać ludziom, że potrafi się dobrze skakać, wtedy automatycznie zajmuje się lepsze lokaty. Nie czuję, że jestem pod presją. Zawsze jestem spokojny i zrelaksowany. Oczywiście kiedy wykonam gorszy skok jestem trochę zły na siebie, ale to po chwili mija.

MŚ w Lahti 

Niemcy są bezsprzecznie jednymi z kandydatów do podium w konkursie drużynowym podczas Mistrzostw Świata. Czy ich wygrana jest możliwa?

– Pozostało jeszcze sporo czasu do Mistrzostw Świata w Lahti, więc jedyne co możemy zrobić to czekać, trenować i pracować nad kondycją. Jeżeli każdy z nas będzie w tak dobrej formie jak teraz to możemy mieć szansę na podium w konkursie drużynowym.


  • Źródło: informacja własna
  • Korespondencja z Zakopanego: Marta Wawrzyniak
  • Foto: Maja Gara

O autorze

Monika Baran

komentarzy

Dodaj komentarz