Aktualności

Hankus dla Skoki24.pl: „Kinga jest na dobrej drodze do regularnego punktowania w PŚ”

Rajda-Kinga-PZN

Kinga Rajda podczas zawodów LOTOS Cup w Szczyrku, fot. Alicja Kosman / PZN

W dniach od 29 do 31 stycznia trzy polskie zawodniczki – Magdalena Pałasz, Kinga Rajda i Joanna Szwab – brały udział w zawodach Pucharu Świata Pań w Oberstdorfie. Pozytywnym akcentem tej rywalizacji był sobotni 1 punkt wywalczony przez najmłodszą z naszych reprezentantek. Jak ten weekend ocenia trener kadry kobiet Sławomir Hankus? I jak plany mają dziewczyny na resztę sezonu? Przeczytacie poniżej.

Skoki Kingi na duży plus

Kinga Rajda może uznać miniony weekend za udany. Sam szkoleniowiec przyznaje, że naszej zawodniczce niewiele brakuje do zagoszczenia na stałe w pucharowej stawce. „Dzień treningu i kwalifikacji to skoki testowe – były one poprawne, ale spóźnione. Najlepszy skok w wykonaniu Kingi to seria próbna. Można powiedzieć, że skoczyła wtedy skok na miarę swoich możliwości na ten moment i to cieszy najbardziej! Szkoda, że już nie powtórzyła tego w konkursie, ale pokazała pewnie nie tylko mnie, że jest na bardzo dobrej drodze do regularnego punktowania w Pucharze Świata. Potrzeba jej obycia i doświadczenia praktycznie we wszystkich aspektach całej otoczki zawodów”.

Dodatkowa motywacja

W sobotnim konkursie PŚ w Oberstdorfie, 15-letnia Kinga Rajda zdobyła pierwszy pucharowy punkt PŚ w karierze. Może być to motywacja zarówno dla samej zawodniczki, jak i reszty dziewczyn. „Myślę, że na pewno tak będzie, bo jeśli już to nie pomoże im uwierzyć w siebie i w to, że ciężką pracą można osiągnąć wysokie cele, to będzie niedobrze”.

Drobne postępy

Joanna Szwab niestety dwukrotnie nie dała rady awansować do konkursów w Niemczech. Sławomir Hankus mimo wszystko widzi światełko w tunelu, gdyż Polka zrobiła kroczek do przodu. „Joanna skakała technicznie dobrze, ale zbyt wysoka pozycja najazdowa nie daje jej praktycznie żadnych szans żeby się odbić z progu. To musimy wypracować. Asia ma długie nogi względem tułowia, a przez to bardzo trudno wypracować stabilną i niską pozycje. Jest lepiej niż w lecie – na pewno nie powiem, że nie zrobiła postępu. Musi uwierzyć w to co robi”.

Wiara w siebie kluczem do sukcesu?

Również Magdalena Pałasz dwukrotnie odpadała w kwalifikacjach. U najstarszej z naszych skoczkiń chęć dalekich i dobrych skoków nie przekłada się obecnie na rezultaty. „Magda skokami w Szczyrku dawała ogromne nadzieje na dobry występ. Podczas treningów dużo nie odbiegała od Kingi. Natomiast mam wrażenie, że próbuje trochę na siłę udowodnić, że potrafi skakać na zawodach, a to powoduje pojawienie się myślenia o „nie zepsuciu skoku w zawodach”, a co za tym idzie – skoki są niewykończone i bez wiary w to, że może być super. To się może wydawać błahe, ale z punktu widzenia psychologii potrzeba bardzo dużo startów żeby się tego wyzbyć. Magda pracuje od grudnia z Panią Psycholog i na treningach już rezultaty są dobre, natomiast potrzeba czasu. To nie jest takie proste. Ja wierzę w to, że niedużo jej brakuje, żeby zaczęła robić to, co już potrafi”.

Pechowa niedziela

Żadna z naszych zawodniczek nie przebrnęła niedzielnych kwalifikacji do drugiego konkursu PŚ. Duży wpływ miały na to zapewne warunki pogodowe, które były bardzo niekorzystne. „Złożyło się na to sporo czynników. Dziewczyny, jak wspomniałem wcześniej w omówieniu, popełniły błędy, ale nie było szans przy takim deszczu i z takiej niskiej belki skoczyć. Kindze podniesiono rozbieg, ale przerwa przed jej skokiem trwała minutę i w torach była sama woda. Przykro było patrzeć jak dziewczyny się męczą, a jury za późno pomyślało o wyższym rozbiegu i krótszych światłach startowych. Trudno – nie będziemy rozpamiętywać, ale szkoda szansy na walkę”.

Najbliższe plany

Pomimo tego, że kalendarz zawodów pań nie jest tak bogaty jak panów, polskie zawodniczki będą miały jeszcze nie jedną okazję do zaprezentowania się w zawodach. „W przyszłym tygodniu Hinzenbach, później Kinga jedzie na YOG i MŚJ, a Magda z Joanna zostają na LOTOS Cup. I później Joanna – MŚJ, a Magda być może PŚ. Dalej zobaczymy jaka będzie zima. Na pewno interesuje nas FIS Cup, bo Kinga ma spora szanse go wygrać, a Magda może być 3. w generalce. Zobaczymy” – dodaje na zakończenie trener naszych kadrowiczek.


  • Źródło: informacja własna
  • Foto: Alicja Kosman / PZN

O autorze

Katarzyna Służewska

komentarzy