Aktualności

Apoloniusz Tajner: „To wszystko tak fajnie funkcjonuje”

Wielkie emocje, po rozgrywanych kilkanaście dni temu zawodach z cyklu Letniej Grand Prix na skoczni w Wiśle, opadły już nieco. Można więc skupić się na ocenie pracy sztabu szkoleniowego, redukcji w kadrze A oraz na stanie skoczni nie tylko w Zakopanem, ale również we wcześniej wspomnianej Wiśle oraz w Szczyrku. Co na temat sytuacji w polskich skokach myśli prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner? 

„Potrzeba po prostu jeszcze trochę czasu ” – o zmianach w treningu polskich zawodników

Jak wiadomo, reprezentanci naszego kraju od ponad trzech miesięcy nie trenują już pod okiem ich dotychczasowego szkoleniowca, Łukasza Kruczka, a znajdują się pod opieką Austriaka – Stefana Horngachera, który przejął stanowisko głównego trenera kadry A. Wraz z tą zmianą, zaszły również istotne innowacje w cyklu treningowym. Są one szczególnie widoczne w technice, w treningu motorycznym i siłowym, dynamice i mocy. Prócz współpracy z nowym trenerem, na zawodników czeka również nieco zmieniony sztab szkoleniowy, którego „nową twarzą” jest z pewnością Michał Doleżal. Zajmie się on w kadrze A sprawami technicznymi. Jego udział w treningu skoczków zaproponował Horngacher, ale, według prezesa Tajnera, również sam Czech zgłosił chęć współpracy z kadrą. Upór i determinacja Austriaka spowodowały jednak finalne zatrudnienie Doleżala i obecnie odpowiedzialny jest on przede wszystkim za sprzęt zawodników. Takiej osoby brakowało w polskim sztabie – często padały informacje, że Polacy nie do końca byli dobrze pod tym względem przygotowywani. To główna przyczyna mianowania na nowe stanowisko Michała Doleżala. Według Apoloniusza Tajnera zawodnicy są świetnie zmotywowani i wierzą w szybki efekt zmian.

Zapytany również o problem z brakiem stałego pobytu Stefana Horngachera w Polsce, Apoloniusz Tajner uważa, że taka ograniczona mobilność trenera polskiej kadry A nie przeszkadza w sukcesywnym i efektywnym treningu. Zauważa, iż wymagania niemieckiej kadry odbiegają od tych, które stają przed nowym trenerem w reprezentacji Polski. Forma zawodników powinna być stała, a sukcesy powtarzalne. Tylko takie pasmo zwycięstw pozwoli na prawidłowe wykorzystanie potencjału skoczków oraz skuteczności trenera Stefana Horngachera.

„Myślę, że ta inwestycja będzie niezagrożona” – o sytuacji Wielkiej Krokwi

Apoloniusz Tajner uważa, że modernizacja Wielkiej Krokwi w Zakopanem wydaje się być niezagrożonym przedsięwzięciem. Pierwsze prace zostaną przeprowadzone przy rozbiegu skoczni, są one niezbędne, aby zostały rozegrane na Podhalu zawody Pucharu Świata w styczniu 2017 roku. W najbliższym czasie ma zapaść ostateczna decyzja związana z nowym profilem Wielkiej Krokwi.

„Obydwie grupy mają porównywalne warunki”o wewnętrznej rywalizacji w reprezentacji Polski

Zgodnie z planami trenera Horngachera, w sierpniu kadra A ma być zredukowana do sześciu osób. Oznacza to, iż pozostała dwójka przejdzie do kadry B, prowadzonej przez Roberta Mateję. Nie są to jednak składy stałe. W zależności od dyspozycji skoczków, będą oni przenoszeni z kadry A do kadry B i na odwrót. Grupy te, według Apoloniusza Tajnera, mają porównywalne warunki kształcenia. Mateja i Horngacher współpracują ze sobą ściśle, te relacje przekładają nawet na kontakty z Maciejem Maciusiakiem, trenującym na co dzień narodową kadrę juniorów.

„Trzeba po prostu być bardzo czujnym” o możliwości organizacji zawodów Pucharu Świata w Szczyrku

Głównym priorytetem Polskiego Związku Narciarskiego, według prezesa Tajnera, jest zachowanie konkursów w Wiśle. Jeśli cel ten zostanie osiągnięty, będzie możliwość walki o organizację zawodów w Szczyrku. Sugeruje jednak, że zdarzają się sytuacje szczególne, takie jak na przykład zeszłoroczna okazja do organizacji dwudniowych zawodów we wcześniej wspomnianej miejscowości. Czujność, czujność i jeszcze raz czujność – to główna myśl przewodnia wszelkich działań PZN, dążących w tym kierunku.


  • Źródło: pzn.pl
  • Foto: Kacper Kolenda

 

 

 

O autorze

Marta Wawrzyniak

Dodaj komentarz