Aktualności

Łukasz Kruczek dla Skoki24.pl: „Potrzebne jest pewne minimum, aby mieć właściwe czucie”

Zawody w Ruce koło Kuusamo, a raczej ich brak, nie przeszły bez echa w mediach. W udzielonym nam wywiadzie Łukasz Kruczek opowiedział o zaistniałej sytuacji w Finlandii, jej wpływie na zawodników, a także o przygotowaniach do kolejnych konkursów Pucharu Świata.

Brak zawodów a zajęcia skoczków

Wszystkim wiadome jest, że skoki narciarskie uzależnione są od warunków pogodowych, które są bardzo zmienne w czasie. Dlatego też w świadomości organizatorów czy też zawodników, istnieje ewentualność, że konkursy mogą się nie odbyć. W razie odwołania rywalizacji, skoczkowie mają zapewniane inne zajęcia. Takie sytuacje stają się jednak problemem wówczas, gdy powtarzają się zbyt często. „Taki weekend bez skakania może zdarzyć się wszędzie. Wielokrotnie w trakcie sezonu są sytuacje odwoływania, przesuwania itd. Jeśli sytuacja powtarzałaby się cotygodniowo – wtedy byłby problem. W takiej konkretnej sytuacji, zawodnicy realizowali zajęcia poza skocznią. Czwartek i piątek były dniami, kiedy jasno było powiedziane, że ze skoków nic nie będzie i zawodnicy nie byli angażowani. Nie słyszałem o „wielu” negatywnych opiniach – co najwyżej o jednej lub dwóch, ale to są tylko opinie. Trzeba przyjrzeć się faktom, bo to jest właściwe podejście. W Kuusamo już dawno nie było konkursu, który przeszedłby bez problemów i tutaj leży sedno sprawy. Bardzo często jest tam zła pogoda i rozgrywanie konkursu w takim miejscu to duże ryzyko”.

Treningi na Wielkiej Krokwi

Wielka Krokiew w Zakopanem jest pierwszą skocznią tej zimy w pełni przygotowaną do skoków. Ze względów pogodowych, wtorkowe treningi nie odbyły się, ale nic jeszcze straconego. „Cały czas mamy je zaplanowane – będziemy trenowali w dniu jutrzejszym. Pogoda powinna jutro być dobra, więc jeśli skocznia będzie OK, to trening także”. Głównym celem zakopiańskich treningów ma być oddanie kilku skoków, aby zawodnicy nie wypadli z rytmu. „Chcemy po prostu skoczyć kilka skoków, głównie ze względu na to, że już ponad dwa tygodnie nie udało się skoczyć przynajmniej jednego treningu oficjalnego. Po prostu potrzebne jest pewne minimum, by zawodnik miał właściwe czucie podczas zawodów”.

Skład na Lillehammer

W dniach 5-6 grudnia zaplanowane są kolejne zawody w ramach Pucharu Świata. Możliwe jest, że w Norwegii wystartuje ta sama siódemka, która była obecna w Kuusamo, czyli Stefan Hula, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Klemens Murańka, Kamil Stoch, Jan Ziobro i Piotr Żyła. Bardzo prawdopodobne jest, że będzie to taki sam skład jak w Kuusamo, ale ostateczną decyzję podejmę w dniu jutrzejszym”.

Start w Rosji?

Kolejnym pucharowym przystankiem po Lillehammer jest Niżny Tagił. Decyzje w sprawie występu naszych zawodników w Rosji nie zostały jeszcze podjęte. Czy trenerzy rozważają opcję wystawiania na te konkursy skoków okrojonego składu? „Na chwilę obecną nie rozważamy takiego scenariusza. Niżny Tagił, z punktu widzenia czasu i jakości podróży, jest miejscem bliższym aniżeli Kuusamo. Jednocześnie musimy patrzeć na CoC, który będzie rozgrywany w tym samym czasie”.


  • Źródło: informacja własna
  • Foto: Anna Cis

O autorze

Katarzyna Służewska

komentarzy

Dodaj komentarz