Aktualności

Ewa Bilan-Stoch dla Skoki24.pl: „Kamil jest moim najlepszym przyjacielem”

Podczas sobotniego spotkania w Proszowicach udało nam się porozmawiać z autorką wspaniałej wystawy aktów – Ewą Bilan-Stoch. Utalentowana fotografka i zarazem żona Kamila Stocha opowiedziała o sukcesie swojej wystawy, wspomnieniach jakie wracają do niej, kiedy patrzy na olimpijskie medale męża oraz starała się odpowiedzieć na pytanie, jak to jest być żoną skoczka narciarskiego.

„Akta Sztuki”

Po raz pierwszy akty wykonane przez Ewę Bilan-Stoch ukazały się szerszej publiczności około dwóch lat temu. To wtedy mogliśmy poznać pierwsze opinie na temat wystawy oraz szczegóły powstania tak oryginalnych zdjęć. Jednak obecnie zdjęcia nadal nie straciły na popularności i są chętnie podziwiane nie tylko przez fanów skoków narciarskich. Autorka w rozmowie z nami wspomniała jakie znaczenie miała dla niej wystawa kiedyś, a jak wygląda to obecnie. – „Za pierwszy razem, kiedy prezentowałam swoją wystawę, były troszkę większe emocje, nie wiedziałam co ludzie pomyślą na ten temat, jaki będzie odbiór tej wystawy. Teraz widzę, że był to jak najbardziej słuszny pomysł, żeby opublikować to dla szerszej publiczności i cieszę się, że po dwóch latach dalej jest popularna, bo wystawa krąży po różnych miejscach, a ludzie dalej chcą to oglądać i cieszą się tymi zdjęciami”.

Proszowice-001-234-10

Wspomnienia z Soczi

Nie tylko od momentu prezentacji wystawy minęły dwa lata. Podobny czas upłynął od pięknych olimpijskich chwil i wielu łez wzruszenia, które zapewnił nam Kamil Stoch stając dwukrotnie na najwyższym stopniu podium podczas igrzysk olimpijskich w Soczi. Oglądając medale swojego męża w Proszowicach, Ewa Bilan-Stoch powiedziała: „Wzruszam się na samą myśl, kiedy patrzę na te medale. Na pewno czuję dumę, ale też dla mnie to jest symbol całej pracy Kamila jaką włożył w sport i takie uhonorowanie tej pracy, choć mam nadzieję, że nie ostatnie, bo nadal ciężko pracuje na kolejne sukcesy.”

Proszowice-001-237-10

Mąż pani fotograf

Bardzo często za sukcesami sportowców, w tym skoczków narciarskich, stoją życiowe wybranki, rodziny i najbliżsi. Wiadomo jednak, że bycie żoną czynnego sportowca, wiąże się z poświęceniem oraz tygodniami rozłąki. Jak do swojej roli podchodzi Ewa Bilan-Stoch? „Zupełnie normalnie jest być żoną Kamila, bo ja nie podchodzę do tego, że jestem żoną skoczka narciarskiego. On po prostu wykonuje swój zawód. Ja jestem żoną skoczka, a on mężem fotografki, więc jest to zupełnie normalne. Kamil jest świetnym człowiekiem, z którym się dogaduję, jest moim najlepszym przyjacielem, a to, że dużo wyjeżdża, to część jego pracy. Jednak kiedy już jesteśmy razem to potrafimy sobie zorganizować czas, a jego wyjazdy to już kwestia przyzwyczajenia.”

Proszowice-001-252-10

Cel na przyszłość?

Żona naszego dwukrotnego mistrza olimpijskiego nie ukrywa, że w przyszłości chciałaby zaprezentować kolejną wystawę. ,,W przyszłości planuję kolejne takie wystawy. Być może już niezwiązane ze skokami, ale mam w głowie nowe pomysły” .


  • Źródło: informacja własna
  • Korespondencja z Proszowic: Justyna Gorzkowska
  • Foto: Justyna Gorzkowska

O autorze

Justyna Gorzkowska

Dodaj komentarz