Adam Małysz dla Skoki24.pl: ”Walczyliśmy o to, żeby prolog był w Wiśle”

Zanim wiślańska rywalizacja rozpoczęła się na dobre, dziennikarze obecni podczas Letniego Grand Prix w Wiśle mieli okazję spotkać się z polskimi zawodnikami i całym sztabem, aby dowiedzieć się co zmieniło się od zakończenia sezonu zimowego. Udało nam się porozmawiać między innymi z Adamem Małyszem. Co multimedalista olimpijski sądzi na temat obecnej formy skoczków, a jak podchodzi do kwestii wysokich cen biletów na Puchar Świata? Przeczytajcie. 

Inauguracja Pucharu Świata

W pierwotnym kalendarzu FIS na najbliższy sezon zimowy 2017/2018, Wisła otrzymała tylko jeden konkurs i to w środku tygodnia. Taka decyzja nikogo nie zadowoliła i działacze postanowili zawalczyć o cały weekend z Pucharem Świata. Ostatecznie swój osięgnęli, a Wisła pod warunkiem zamontowania torów lodowych, otrzymała przywilej organizacji inaguracji Pucharu Świata. Co na ten temat sądzi Adam Małysz? 

,,Walczyliśmy o to, żeby prolog był w Wiśle, ale nie jest to na pewno proste, bo po pierwsze jest to otwarcie, a dodatkowo jest to listopad, czyli miesiąc, w którym wiele krajów chciało podjąć się organizacji Pucharu Świata, ale bali się, bo to jeszcze nie jest zima i z warunkami bywa różnie. My podjęliśmy takie ryzyko, bo w zasadzie nie mieliśmy wyjścia. Jeden konkurs i to jeszcze w tygodniu, trudno nazwać czymś,  co chcielibyśmy w stu procentach organizować. Może ten prolog to nie są jeszcze ferie, ale są to dwa konkursy w dobrym terminie, w którym każdy zwraca uwagę na te zawody, ze względu na to, że to inuguracja. Jeśli wszystko wypadnie dobrze to jest szansa, aby ten prolog utrzymać, a jeśli będzie jakaś porażka, to jestem przygotowany na to, że może być to ostatni Puchar Świata w Wiśle, gdzyż kandydatów, którzy chcą go organizować jest mnóstwo, a w sezonach, gdzie są mistrzostwa świata lub igrzyska olimpijskie tych zawodów jest mniej, dlatego też Wisła na początku miała jeden konkurs.”

Przygotowania do listopadowego PŚ w Wiśle

Podjęcie się organizacji Pucharu Świata w miesiącu, w którym warunki atmosferyczne bardziej przypominają jesień niż zimę, nie jest zadaniem łatwym, ale jak mówi dyrektor koordynator ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej warto zaryzykować oraz dodaje, że..

,,Dostaliśmy gwarancje ze Super Snow, że zrobią śnieg oraz ministerstwa, że będą tory lodowe, które tak naprawdę są kartą przetargową. Myślę jednak, że wszystko uda się rozegrać i ewentulnie tylko pogoda może coś popsuć. Jeśli wszystko uda się zorganizować tak jakbyśmy tego chcieli, to Polska będzie postrzegana jak kraj, który ma nie tylko dobrych zawodników, ale potrafi także coś zorganizować, co prawie jest niemożliwe”. 

Inauguracja plusem dla skoczków? 

Zazwyczaj początek seoznu był dla reprezentantów Polski dość trudny, a wejście w sezon trwało dłużej. W zbliżającym się sezonie jest szansa na zmianę, ponieważ start przed własną publicznością i to od razu na początku zimowych zmagań, może dodać skrzydeł dosłownie i w przynośni, a do dochodzą także plusy natury technicznej, o których wspomina Adam Małysz. 

,,Dla zawodników inauguracja w Polsce to też komfortowa sytuacja, bo jeśli wszystko wyjdzie tak jak trzeba, to początkiem listopada będziemy mieć gotową skocznię i nie będzie trzeba jechać na treningi nigdzie do Skandynawii. Sam tor lodowy bardzo dużo daje, bo cały świata trenuje pod koniec października na lodowych torach, ale jeszcze jednocześnie na igielicie, a następnie wszyscy udają się od razu na inaguracje do Kuusamo. Teraz będzie ona w Wiśle, więc możliwe, że więcej ekipprzyjecie do Polski jeszcze wcześniej, aby potrenować.”

Problem w Zakopanem

Nie od dziś wiadomo, że mniejsze obiekty w Zakopanem niszczeją w oczach. Nie tak dawno głośna była sprawa remontu tamtejszego wyciągu. Co na ten temat sądzi były skoczek narciarski? 

,,W Zakopanem problem małych skoczni jest naprawdę duży, bo owszem – są skocznie w Szczyrku czy powstają mniejsze obiekty dla dzieci w innych miejscowościach, ale w Zakopanem źle to funkcjonuje, skocznie są w bardzo kiepskim stanie, wyciąg został wyremontowany, ale nadal go nie otworzono. Tam musi być zrobiona potężna inwestycja, aby dokonać modernizacji albo przebudowny na zupełnie nowe obiekty. Miejmy nadzieję, że w końcu uda się to zrobić, bo skoki narciarskie na tym cierpią. ”

Ceny biletów na PŚ w Wiśle

Po ogłoszeniu cen biletów na inagurację Pucharu Świata w Wiśle rozpoczęła się dyskusja na temat ich wysokości, gdzieś są one sporo wyższe od tych ze stycznia tego roku. Co ma na to wpływ? Na pewno sama kwestia inaguracji oraz większe koszty związane z organizacją tej imprezy, ale co jeszcze ma znaczenie w tym temacie? 

,,Na razie Wisła chcę po prostu zorganizować Puchar Świata i zobaczyć jak to wszystko wyjdzie. Nadzieje są bardzo duże. Problem jest taki, że Wisła pomieści tylko od 8 do 9 tysięcy kibiców i musimy brać pod uwagę, że bilety będą dużo droższe. Uważam, że na dobudowanie trybun na stałe nie ma szans, będą co prawda dostawiane trybuny na zimę i tych miejsc będzie więcej, ale nadal nie tyle jakby się chciało.”

Obecna forma skoczków

Odkąd Adam Małysz rozpoczął pracę w Polskim Związku Narciarskim ma stały kontakt z trenerami i wszystkimi zawodnikami, co pozwala mu na spokojnie oceniac formę biało-czerwonych. Co były kierowca rajdowy mówi o niej na tym etapie przygotowań? 

,,Wszystko jest pod kontrolą, wykonują pracę taką, którą muszą i którą chcą wykonywać. Tener jest bardzo zadowolony z tego co udało się zrobić, więc i my jesteśmy zadowoleni. Przygotowania są intestywne, ale podczas sezonu letniego jest sporo przerw, gdzie zawodnicy mogą sobie gdzieś pojechać. Kiedyś mieli wolny kwiecień i potem treningi do zimy. Obecnie jest to bardziej rozłożone. Na początku byłem zaskoczony decyzją, ze treningi są od razu po zakończeniu sezonu zimowego, ale teraz uważam, że jest to dobre rozwiązanie. Nasi zawodnicy utrzymują wysoki poziom, choć oczywiście zdarzają się skoki zarówno lepsze, jak i gorsze, bo jest to sezon przygotowawczy, ale powinniśmy się liczyć w letniej rywalizacji.”

Słowo o Miętusie

Przy ogłaszaniu kadr na kolejny sezon zimowy największym zaskoczeniem było powołanie do kadryA Krzysztofa Miętusa, ale którego to duże wyzwanie, ale i poważna szansa. Jak jego postępy ocenia Adam Małysz? 

,,Krzysiek Miętus zrobił bardzo duży postęp, ale zobaczymy czy nerwy go nie zjedzą, bo to jest dla niego duże obciążenie psychiczne, gdzyż zdaje sobie sprawę, że to jest dla niego ostatnia szansa. Często jak zawodnik ma ,,nóż na gardle” to wykonuje swoją pracę trzy razy lepiej, więc jestem dobrej myśli”.


  • Źródło: informacja własna
  • Korespondencja z Wisły: Przemysław Krawiec
  • Foto: Przemysław Krawiec
Posted in Aktualności and tagged , , , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.